Gniew to postać, którą w filmie „W głowie się nie mieści” poznajemy jako małego, czerwonego gościa, który nieustannie dba o sprawiedliwość i o to, by Riley nie była pomijana. W rzeczywistości jednak gniew jest znacznie bardziej skomplikowanym mechanizmem, który sięga korzeniami głęboko w naszą ewolucyjną przeszłość.

Karol Darwin w swoim przełomowym dziele „O wyrazie uczuć u człowieka i zwierząt” wskazywał, że ekspresje emocjonalne, takie jak zaciskanie pięści, marszczenie brwi czy odsłanianie zębów, wywodzą się z nawyków użytecznych w przeszłości, które umożliwiały naszym przodkom przystosowawcze reakcje na zagrożenia.

Kiedy czujesz, że krew pulsuje Ci w skroniach, a mięśnie mimowolnie się napinają, to Twój układ cielesny - naczynia krwionośne i mięśnie - reaguje na bodziec, który został oceniony jako osobiście ważny. Ta fizjologiczna odpowiedź ma na celu przygotowanie Cię do walki, choć we współczesnym świecie coraz rzadziej walczymy fizycznie. Nasz czerwony przycisk aktywuje się podczas kłótni z partnerem, w korku ulicznym, czy po otrzymaniu niesprawiedliwego maila od szefa. I przygotowuje nas do działania w otoczeniu społecznym.

Jednak to, co widzimy na powierzchni, to często tylko wierzchołek emocjonalnej góry lodowej. Psychologia uczy nas o zjawisku emocji wtórnych, czyli takich, które pojawiają się jako reakcja na inne, głębsze uczucia. Gniew jest klasycznym przykładem emocji zastępczej - działa jak pancerz, który chroni nas przed odczuwaniem pierwotnego smutku, lęku, bezradności czy wstydu, które są znacznie trudniejsze do zaakceptowania. Zamiast pokazać światu swoją wrażliwość, stajemy się agresywni, co społecznie często daje złudne poczucie siły, ale w rzeczywistości odcina nas od autentyczności i zrozumienia siebie.

Marshall Rosenberg w swojej koncepcji Porozumienia bez Przemocy (NVC) twierdzi, że gniew jest tragicznym komunikatem o niezaspokojonej potrzebie. Każda myśl o winie drugiej osoby to w rzeczywistości wołanie o zrozumienie, szacunek lub wsparcie. Prowadzenie dziennika szakala, czyli wyrzucanie z siebie trudnych ocen o innych, pomaga zrozumieć, że gniew nie bierze się z czynów innych ludzi, lecz z naszych własnych interpretacji i przekroczonych granic.

W procesie rozumienia gniewu kluczowe jest spojrzenie przez pryzmat metody Self-Reg prof. Stuarta Shankera, która uczy nas odróżniać „niegrzeczne” zachowanie od zachowania wynikającego z nadmiernego stresu. Kiedy nasz układ limbiczny, a w szczególności ciało migdałowate, zostaje nadmiernie pobudzone, następuje „odcięcie” od kory przedczołowej - części mózgu odpowiedzialnej za racjonalne myślenie i empatię. Shanker odróżnia samokontrolę, opartą na siłowym tłumieniu emocji (co jest ogromnym wydatkiem energetycznym i prowadzi do irytacji), od samoregulacji, czyli umiejętności powrotu do równowagi poprzez identyfikację stresorów. Co więcej, socjolog Arlie Hochschild zauważyła, że zmuszanie się do określonych ekspresji (np. wzbudzanie strachu w pracy windykacyjnej) powoduje emocjonalne wyczerpanie, podczas gdy głębokie zaangażowanie w zrozumienie własnej roli przynosi satysfakcję.

Zamiast więc tłumić gniew lub stosować kary i nagrody, które jedynie podnoszą napięcie, warto wejść w proces konceptualizacji, czyli nazywania tego, co się z nami dzieje. Nazywanie emocji uspokaja ciało migdałowate i pozwala „mózgowi walczącemu” przejść w tryb „mózgu przyswajającego”. Gniew informuje nas o tym, czy to, co robimy, jest dla nas ważne i czy nasze potrzeby są zaopiekowane. To pismo obrazkowe naszych potrzeb, które warto nauczyć się czytać, by nie krzywdzić siebie i innych.

Jeśli czujesz, że Twoja „deska rozdzielcza” zbyt często świeci na czerwono, a Ty tracisz energię na walkę z własnymi reakcjami, zapraszam Cię do wspólnego poszukiwania spokoju. Nie jestem terapeutą, ale jako student psychologii oferuję Ci bezpieczną przestrzeń do rozmowy 1:1 o Twoich emocjach i tym, co aktualnie masz w głowie. Razem możemy przyjrzeć się Twoim „szakalim” myślom i poszukać za nimi potrzeb, które Twój gniew próbuje zakomunikować. Chcę pomóc Ci poukładać te puzzle, aby gniew przestał być niszczącym ogniem, a stał się mądrym drogowskazem ku temu, co dla Ciebie naprawdę istotne.

Umów się na rozmowę ze mną 1:1, jeśli czujesz, że taka rozmowa mogłaby przynieść Ci ulgę i nowe spojrzenie na Twój wewnętrzny świat.


Inspiracje do tekstu:

  • książka Zrozumieć emocje (Keltner, Oatley, Jenkins), PWN 2021
  • notatki z wykładów Emocje i Motywacja, Uniwersytet Vizja
  • filmy W głowie się nie mieści cz. 1 & 2, Disney/Pixar
  • i wiele innych.