Większość z nas odwiedza strony poświęcone psychologii z jednym, prostym pragnieniem: chcemy poczuć się lepiej. Szukamy sposobu na uciszenie lęku, wygaszenie złości czy szybkie pożegnanie smutku. Jednak proces dojrzewania Riley, bohaterki filmów W głowie się nie mieści 1 i 2, pokazuje nam coś zupełnie przeciwnego: prawdziwy dobrostan nie polega na pozbywaniu się trudnych uczuć, ale na ich pełnej akceptacji.

Zauważyliście, że każda emocja w głowie Riley ma swój unikalny wygląd? To nie tylko zabieg animacyjny, ale odzwierciedlenie tego, jak emocje poruszają nas cieleśnie. Przykładowo:

  • Gniew jest kanciasty, czerwony, niemal buchający ogniem. To sygnał naruszenia granic lub niesprawiedliwości.
  • Smutek jest niebieski, powolny i ociężały. Choć wydaje się ciężarem, to właśnie ta emocja aktywuje ciało do reakcji na stratę i pozwala nam otrzymać pomoc.
  • Strach i Obawa są spięci, z wielkimi oczami, cały czas gotowi do skanowania otoczenia w poszukiwaniu zagrożeń.

Te i inne postacie to Twój osobisty system wczesnego ostrzegania. Ich wygląd przypomina o tym, co William James zauważył już dawno (The Principles of Psychology z 1890 roku): emocja to przede wszystkim percepcja zmian w naszym ciele. Przyspieszone bicie serca czy zaciśnięte pięści to wiadomości, których nie warto ignorować.

No dobra, a czy któryś kolor jest ważniejszy? A może wszystkie są na równi - na przykład niebieski jest tak samo ważny jak żółty?

W pierwszej części filmu Radość (żółta, świetlista postać) robi wszystko, by odizolować Smutek. Próbuje go zamknąć w małym kręgu, by nie psuł radosnych wspomnień. W psychologii nazywamy to tłumieniem lub wyparciem.

Efekt? Riley traci autentyczność i zdolność do budowania więzi. Filmowa lekcja jest brutalnie szczera: bez smutku nie pójdziemy do przodu. To właśnie on jest „papierkiem lakmusowym” naszych potrzeb. Akceptacja tego, co czujemy – nawet jeśli jest to trudne – pozwala nam się rozwijać i odnaleźć wewnętrzną harmonię.

W drugiej części filmu, wraz z dojrzewaniem, panel sterowania Riley staje się większy, a w kwaterze głównej pojawiają się nowi goście: Obawa, Zazdrość, Wstyd i Nuda. To idealny obraz tego, jak nasza kora przedczołowa zaczyna ogarniać coraz bardziej złożone i zmiksowane stany. Na przykład:

  • Wstyd jest duży, próbujący się schować, fokusujący się na tożsamości („Jestem niewystarczający”). Czasem zastanawiam się dlaczego jest największą ze wszystkich postacią. Hmmm, to jest myśl na osobny wpis.
  • Obawa to pomarańczowa energia, która próbuje przewidzieć wszystkie katastrofalne scenariusze (stresor poznawczy).

Dojrzałość polega na tym, by przestać walczyć o to, kto trzyma stery, a zacząć słuchać, co każda z tych postaci ma nam do powiedzenia. Zamiast Wkurzyłaś mnie, uczymy się mówić w duchu NVC (Nonviolent Communication - Porozumienie bez przemocy): Czuję złość, bo potrzebuję współpracy.

I tu pojawia się swego rodzaju paliwo dla mózgu - bliskość i dotyk. Riley odzyskuje równowagę nie dzięki logicznym argumentom, ale dzięki bliskości. Jako ludzie jesteśmy zaprogramowani na relacje - badania Harry’ego Harlowa na Uniwersytet Wisconsin-Madison w latach 50. i 60. XX wieku (Eksperyment z dwiema "matkami") udowodniły, że potrzebujemy dotyku bardziej niż pokarmu.

Dodatkowo 20 sekund przytulenia wystarczy, by realnie wpłynąć na dobrostan. I nie jest to moje osobiste doświadczenie (choć potwierdzane za każdym razem, gdy tulę bliskich), ale znów - mówi o tym ktoś znacznie mądrzejszy ode mnie w temacie psychologii. Bardzo ciekawie napisała o tym na łamach Psychology Today Tracy Packiam Alloway, profesor psychologii na Uniwersytecie Północnej Florydy.

Zadowolone będą również wszystkie osoby, które lubią się całować. Badania dr. Johna Gottmana oraz dr Julie Gottman, założycieli Instytutu Gottmana (The Gottman Institute), znanych z długoletnich analiz relacji małżeńskich naukowo potwierdzili, że już 6 sekund pocałunku powoduje wydzielanie się oksytocyny.

Współczująca empatia, czyli chęć pomocy innym w oparciu o zrozumienie ich emocji, to najsilniejszy klej społeczny, jaki posiadamy.

I tak na koniec, polecam wystąpienie terapeutki Heleny Orzechowskiej na TEDx Warsaw Women (XI.25) O cenie niewidzialnej izolacji, w którym dowodziła, że większość z nas umiera biologicznie z samotności, a nasz układ nerwowy na brak dotyku reaguje jak na zagrożenie. Link do nagrania jest pod tekstem.

Jak dziś wygląda Twój panel sterowania?
Czy dominuje na nim Spokój, czy może Obawa przejęła stery? Pamiętaj, że ja wierzę w jedną zasadę: Wszystkie Twoje emocje są ważne. Nie ma złych i dobrych – są tylko te, które informują nas o tym, kim jesteśmy i czego w danej chwili potrzebujemy. I zamiast walczyć ze swoimi mieszkańcami głowy, spróbuj ich dziś po prostu... zauważyć.

A jeśli chcesz porozmawiać co siedzi w Twojej głowie, jak i gdzie się z tym uporać, bądź postarać się to uporządkować - wybierz termin i godzinę.



Inspiracje do tekstu:

  • książka Zrozumieć emocje (Keltner, Oatley, Jenkins), PWN 2021
  • notatki z wykładów Emocje i Motywacja, Uniwersytet Vizja
  • filmy W głowie się nie mieści cz. 1 & 2, Disney/Pixar
  • i wiele innych.